Coffeecat... I believe that my dreams live in your heart...
wtorek, 14 października 2014
zawsze powtarzałeś, że jesteśmy zbyt różni.
to będę do ciebie podobna. i najpierw śmiertelnie cię zranię, ale nie...
nie pozwolę ci umrzeć - przyniosę ci gazę i bandaże.

będziesz mnie potrzebować - nie zauważę cię.
będziesz prosić o pomoc - nie usłyszę cię.
będziesz pytać - odpowiem zawsze... "nie wiem". 

będziesz za mną tęsknić, może już tęsknisz? za moją szczerością, czułością, mądrością... a ja?
ja będę dla ciebie. i tylko dla ciebie, taka sama jak ty. 

i za każdym razem, gdy poczujesz się lepiej, znów cię okaleczę.
będę jak ty - będę to powtarzać.
aż będziesz się bać...
zabliźnienia ran, bo wiesz będę jak ty, i zranię cię znów.
aż będziesz się bać... 
ozdrowienia, bo wiesz będę jak ty, i sprawię ci ból.
i będę cię leczyć tylko po to, byś mógł znów chorować, 
aż nie będziesz chcieć nic...

to jest szkielet bez czaszki. 
nagie kości więcej nic.
nigdy, naprawdę nigdy nie umrzesz, nie wykrwawisz się i tak będziesz żyć. 
nie wyzbyłeś się (J)ego... będę taka jak ty, ty nie będziesz już taki. 
nie masz czaszki. tylko kości, więcej... 
nic.
23:50, kubeczek.kawy , * * *
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 marca 2014
Myślę, że nasze spotkanie było błędem wliczonym w strukturę planu. Planu, którego nie napisaliśmy, któremu się poddaliśmy. Poddaliśmy i czuję, że przegraliśmy. My przegraliśmy. I nie byłoby we mnie siły, jaką miałam. Jaką mam. Może bym zrezygnowała, może bym przestała, może bym nie musiała, może bym się nie zastanawiała, a tak? Nie mogłam na tobie polegać. Więc byłam silna. Silniejsza od ciebie. Silniejsza od szarości standardowości. Silniejsza od samej siebie.

Uparłam się.

Coffeecat. Jak Ty mnie dobrze znasz..... nawet moje zniknięcie przewidziałeś, zanim zapragnęłam zniknąć. I pojawiasz się. Przychodzisz nocą, zakradasz się znów..... 

Kilka kropel pięknych słów, instynktownie cichy krok, wewnętrzny uśmiech dusz... i już. znów ______________________________
wtorek, 29 stycznia 2013
Kochana, większość mężczyzn nie rozumie, że aby kobietę przeprosić, trzeba zacząć od słowa "przepraszam" a nie na nim poprzestać... za to od kobiet oczekują przeprosin w formie czynu - najlepiej popełnianego kilka razy nocą, w kilku pozycjach... 

... uświadomiła mnie Rozalka, a ja się zastanawiam, jak tu nie stosować "FOCHA" ???
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23